Żyjemy na granicy dwóch światów – internetowej i offline. Co to dla nas oznacza i jak to może wpłynąć na nasze życie?

Posted on 12/09/2020 8:24am

Żyjemy w świecie online i offline, w którym te dwa światy ciągle się ze sobą ścierają pozostawiając nam większe, niż w przeszłości, pole manewru. Kiedyś bowiem nie mieliśmy zbytnio dużo opcji. Jak sklep to jedynie stacjonarny, nie zawsze był w nim wielki wybór, a jeśli pragnęliśmy porównać wartość cenową produktów to nierzadko musieliśmy jechać na drugi koniec miasta. Teraz nim zdecydujemy się na zakupy dokładnie sprawdzimy, co internauci mówią o danej rzeczy i co więcej, sprawdzimy w wyszukiwarce cenowej, gdzie zakupić najbardziej korzystnie.

meble tapicerowane
Author: Wicker Paradise
Source: http://www.flickr.com
Najwięcej najprawdopodobniej tracą na tym sklepy stacjonarne. Odwiedzamy je przed zakupem, lecz tylko po to, ażeby sprawdzić konkretną rzecz na żywo. No tak, niby to nie do końca fair, lecz kto w handlu ma jakiekolwiek sentymenty, przecież musimy myśleć o własnych potrzebach. Tak jest najczęściej z rzeczami, które trochę kosztują i za żadne skarby nie kupimy ich drogą internetową. To znaczy – możemy je kupić, ale gdy zweryfikujemy ich wartość na żywo. Tak się dzieje z meblami, przykładowo, meble tapicerowane w ofercie sklepu internetowego najpierw sprawdzimy w tradycyjnym sklepie, żeby móc ewentualnie później zamówić te konkretne meble tapicerowane w sklepie internetowym.

kanapa tapicerowana
Author: Jackie ModernMiami
Source: http://www.flickr.com
Często tak jest także z ubraniami. Wiele osób przymierza ubrania w sklepie, a później szuka jak najtańszej oferty w internecie. To pewien znak czasów, a handlujący stacjonarniemuszą zacząć się powoli przestawiać, bo nie można już odwrócić tego trendu. Taką próbę podjął pewien sklep w USA, gdzie wstęp był... płatny. Tak, trzeba było płacić za wejście do sklepu i – jak wierzyć właścicielom tegoż sklepu - „hulaj dusza”, można sprawdzać wszystko, przebierać się, rozbierać i tak dalej. Czyli to, co w normalnym sklepie robimy za darmo... Twórcy jednakże tego posunięcia objaśniali, że dużo ludzi właśnie wchodzi do sklepu, by posprawdzać ubrania, przymierzyć je, a później i tak nabyć w sklepie internetowym. Oczywiście, jakby jakaś osoba kupiła coś w tym sklepie to opłata za wstęp zostaje zwrócona. Ciekawy jestem, czy ten model może przetrwać. Być może w przyszłości...


Co by tu jednakowoż wiele nie mówić, tendencja zakupów przez internet staje się normą, nie wyjątkiem. Przecież online można już zakupić spożywcze artykuły, co jeszcze nie tak dawno wydawało się mało prawdopodobne. Czy stanie się tak w przyszłości, że nie będziemy w ogóle wychodzić z domu, ażeby coś kupić, a artykuły dnia codziennego będą po prostu dostarczane, jak teraz przesyłki pocztą? Kto wie? Wszystko wskazuje jednak na to, że handel zmieni się nie do poznania, zresztą już aktualnie widać wyraźne symptomy zmian.